W Holandii

W Holandii Holenderskie Boże Narodzenie mało się różni od naszego, polskiego. Jednak są i tu pewne ciekawostki. Przez wiele lat dzieci otrzymywały prezenty 6 grudnia, w Mikołajki. Obecnie, pod wpływem kultur innych narodów otrzymują także po raz drugi, choć skromniejsze w święta. Podejrzewam, że rychło i te drugie prezenty będą równie bogate jak te Mikołajkowe. Innym ciekawym, choć spotykanym tylko na wsiach holenderskich jest zwyczaj zwany Midwinter Horn Blowing. Wtedy to gospodarz domu, na wykonanym przez siebie długim rogu dmie w studnię każdego grudniowego poranka obwieszczając w ten sposób rychłe przyjście Jezusa. Głos rogu jest bardzo przejmujący i napawa grozą. Same dni świąteczne są tak samo spędzane jak u nas, na rodzinnych spotkaniach, smakowaniu potraw, rozmowach i zabawach. Dania holenderskie obfitują w dziczyznę, drób, mięso z zająca. Na stołach nie może zabraknąć tradycyjnych puddingów i specjalnie na ten czas pieczonego świątecznego chleba. Śpiewa się kolędy i pastorałki, składa sobie serdeczne życzenia.