W Australii najciekawiej
Święta Bożego Narodzenia w Australii wyglądają zupełnie inaczej niż u nas, czy naszych sąsiadów. Odbywają się także 24 grudnia, lecz nie w domu przy stole zastawionym sutym posiłkiem lecz na plaży. Ludzie spotykają się całymi rodzinami przy wspólnym grillu, jedzą, żartują, zażywają kąpieli w oceanie, wymieniają się także prezentami. Nic w tym dziwnego, zważywszy, że 24 grudnia jest tam pełnia lata i początek wakacji dzieci. Nie ma także tradycyjnych potraw wigilijnych, gdyż w tym upale byłoby to zbyt ciężkie. Podaje się zimne sałatki, szynki, owoce i desery. Zamiast choinki dekoruje się australijski krzaczek, niewysoką krzewinkę. Wiesza się na niej łańcuchy i ozdoby. Bardzo sympatycznym akcentem świątecznym jest wieczorne kolędowanie. Rodziny rozkładają kocyki przed domem i śpiewają wspólnie kolędy. Mikołaj w Australii nie ma grubego, zimowego ubrania lecz........strój płetwonurka i często przybywa na desce surfingowej. Dla osób przybywających z Kontynentu pierwsze święta Bożego Narodzenia w Australii wydają się szokujące.